poniedziałek, 2 stycznia 2012

Arsenał - czasy saskie - oddziały przyboczne.

Buńczuczny królewski w zbroi husarskiej z 1732 r.
Rys. B. Gembarzewski.

Od lewej: rotmistrz (aga) janczarów królewskich Augusta II,
czausz (siedzi), janczar. Rys. B. Gembarzewski.

Chorągiew janczarska Buławy Wielkiej Koronnej z 1710 r.
Rys. B. Gembarzewski.

Hajducy chorągwi piechoty węgierskiej z 1732 r.
Rys. B. Gembarzewski.

Galeria Powstań Śląskich cz. X.

Młody powstaniec z Katowic.


Powstańcy z Bogucic (?).



Francuskie czołgi  Renault FT-17 w Katowicach (1921 r.).


Francuska piechota i czołg Renault FT-18 w Katowicach
(obecna ul. 3 Maja) 1921 r.

Polskie pieśni - Warszawianka 1831 r.


Tekst napisał francuski poeta Casimir Delavigne po wybuchu Powstania Listopadowego. W marcu 1831 roku warszawska gazeta "Polak Sumienny". Autorem muzyki jest Karol Kurpiński. Premiera odbyła się 5 kwietnia w Teatrze Narodowym. Pieśń od razu zyskała wielką popularność. Stała się min. jednym z motywów dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Warszawianka". W 1918 roku była też kandydatką na polski hymn narodowy. Obecnie "Warszawianka 1831 roku" jest marszem granym w czasie defilad wojskowych.

-------------------------------------

Oto dziś dzień krwi i chwały
Oby dniem wolności był
W tęczę Franków Orzeł Biały
Patrząc lot swój w niebo wzbił
Słońcem lipca podniecany
Woła na nas z górnych stron :
Powstań Polsko, skrusz kajdany
Dziś Twój tryumf, albo zgon!

Hej, kto Polak na bagnety!
Żyj swobodo, Polsko Żyj!
Takim hasłem cnej podniety
Trąbo nasza wrogom grzmij
Trąbo nasza wrogom grzmij.

Na koń!- woła Kozak mściwy,
Karcić bunty Polskich rot,
Bez Bałkanów są ich niwy,
Wszystko zmiecie jeden lot!
Stój! za Bałkan pierś ta stanie,
Car wasz marzy płony łup
Z wrogów naszych nie zostanie
Na tej ziemi, chyba trup!

Droga Polsko Dzieci twoje
Dziś szczęśliwych doszły chwil
Od tych sławnych, gdy ich boje
Wieńczył Kremli, Tybr i Nil.
Lat dwadzieścia nasze męże
Los po obcych ziemiach siał,
Dziś, o Matko, kto poleżę,
Na Twym łonie będzie spał.

Stań Kościuszko! Ugodź w serca
Co litością mamić śmią
Znał tę litość ów morderca,
Który Pragę zalał krwią?
Niechaj krew ta krwią dziś płaci
Niech nie zrosi grunt, zły gość
Laur męczeński naszych braci
Bujniej po niej będzie rość.

Tocz Polaku bój zacięty,
Ulec musi dumny car,
Pokaż jemu pierścień święty,
Nieugiętych Polek dar.
Niech to godło ślubów drogich
Wrogom naszym ruszy grób
Niech krwią zlane w bojach srogich
Nasz z wolnością świadczy ślub.

O, Francuzi! Czyż bez ceny
Rany nasze dla was są?
Z pod Marengo, Lipska, Waterloo
Świat was zdradzał, my dotrwali,
Śmierć czy tryumf, my gdzie wy!
Bracia! my wam krew dawali,
Dziś wy dla nas nic- prócz łzy?

Wy przynajmniej, coście legli,
W obcych krajach za kraj swój,
Bracia nasi, z grobów zbiegli,
Błogosławcie bratni bój.
Lub zwyciężem, lub gotowi,
Z trupów naszych tamę wznieść
By krok spóźnić olbrzymowi,
Co chce światu pęta nieść.

Grzmijcie bębny, ryczcie działa
Dalej dzieci w gęsty szyk
Wiedzie hufce wolność, chwała,
Tryumf błyska w ostrzu pik!
Leć nasz Orle w górnym pędzie,
Sławie, Polsce, światu służ!
Kto przeżyje wolnym będzie,
Kto umiera wolny już.


Tekst według tłumaczenia Karola Sienkiewicza (brata dziadka Henryka Sienkiewicza).


Refren "Warszawianki" na plakacie
z wojny polsko - bolszewickiej.

Generał Wacław Iwaszkiewicz Rudoszański.

Generał Wacław Iwaszkiewicz – Rudoszański
(1871-1922).

Urodził się w Omsku. Jego ojciec walczył w Powstaniu Styczniowym, za co został zesłany na Syberię. Wacław wybrał karierę zawodowego wojskowego. Wykształcenie odebrał w szkołach wojskowych Petersburga. Jako oficer armii rosyjskiej brał udział w ekspedycji przeciwko Powstaniu Bokserów (Chiny) oraz w wojnie rosyjsko – japońskiej (min. w obronie Port Artur). W czasie I wojny światowej walczył pod Łodzią (awansowany do stopnia generała majora i nagrodzony złotą szablą), w obronie Warszawy i pod Rygą (gdzie został ranny). Od Rewolucji Lutowej 1917 roku czynnie działał w Związku Wojskowym Polaków w Rosji. Został również członkiem Naczpolu. W I Korpusie gen. Dowbora – Muśnickiego był dowódcą 3 Dywizji Strzelców. Przebił się razem z nią z Jelni do Bobrujska, gdzie korpus skapitulował przed Niemcami. W październiku 1918 roku został przyjęty do Wojska Polskiego w stopniu generała podporucznika. Dowodził Inspektoratem Kieleckim, Okręgiem Generalnym „Kielce” i Dywizją Litewsko – Białoruską (którą sformował z oddziałów kresowej samoobrony). 14 marca 1919 został dowódcą odsieczy oblężonego przez Ukraińców Lwowa. Po przebiciu się do Lwowa zastąpił gen. Rozwadowskiego na stanowisku naczelnego dowódcy Wojsk Polskich w Galicji Wschodniej. W czasie walk w Galicji Wschodniej i na Wołyniu wyparł Ukraińców za Zbrucz. W czasie wojny polsko-bolszewickiej dowodził frontami: Galicyjsko-Wołyńskim, Galicyjskim, Podolskim, w 1920 roku w czasie ofensywy kijowskiej był dowódcą 6 Armii, a w sierpniu – w czasie bitwy warszawskiej – dowódcą Frontu Południowego. Z dniem 1 października 1921 przeniesiony został w stan spoczynku, w stopniu generała porucznika, z prawem noszenia munduru. Osiadł w Warszawie. Zmarł w Warszawie po nieuleczalnej chorobie w sobotę 25 listopada 1922. Pośmiertnie awansowany na generała broni. Nabożeństwo żałobne w Warszawskim kościele Św. Krzyża odprawił kardynał Aleksander Kakowski. Trumnę w honorowej asyście batalionu piechoty i dwóch szwadronów kawalerii odprowadzono następnie na dworzec kolejowy, skąd przewieziono ją do Lwowa. Pogrzeb odbył się 2 grudnia na Cmentarzu Obrońców Lwowa, gdzie generał pochowano w Kwaterze Dowódców. W ostatniej drodze generała Iwaszkiewicza odprowadzili min.: gen. Tadeusz Rozwadowski (w zastępstwie Naczelnego Wodza), wojewoda lwowski Kazimierz Grabowski (w zastępstwie premiera), wojewoda krakowski Kazimierz Junosza – Gałecki, delegacje pułków krakowskich, lwowskich i warszawskich, oraz tłumy Lwowian.