Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biografie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biografie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2011

Jan Długosz



Jan Długosz. Mal. Jan Matejko.

JAN DŁUGOSZ (artykuł A. Bruecknera z "Dzieje kultury polskiej" t. I).

Duchem średniowiecznym, hierarchicznym przesiąkło i wielkie historyczne dzieło Jana Długosza, kanonika krakowskiego, stronnika i wielbiciela autokraty duchownego (Zbigniewa Oleśnickiego), nieznużonego pracownika, gorącego patrioty, jeszcze gorętszego katolika. Wobec braków i luk w dawnym kronikarstwie powziął Długosz, naglony przez biskupa, który ocenił zdolność i pracowitość swego kanonika, zamiar wystawienia dzieła pomnikowego, co miałoby ogarnąć całe dzieje narodowe z lat pół tysiąca, zebrane ze wszelkich możliwych źródeł domowych i obcych, co do czasów nowszych z własnych doświadczeń i pamięci; co miałoby powiązać te dzieje z wyrokami Opatrzności miłującej i karzącej wedle czynów i chęci; co miałoby zadowolić słuszną dumę narodową, potomnym przedstawiać czyny świetne i dobre do naśladowania, a odstraszać od błędów. Przez całe życie, o ile liczne inne obowiązki służby duchownej i państwowej (w misjach wszelakich do Węgier i Włoch, do Prus i Pragi), a nawet kierownictwo wychowaniem synów królewskich dozwalały, zbierał Długosz materiały źródłowe do wiekopomnego 'dzieła, układał żywoty świętych, katalogi biskupów, opisywał herby, stworzył bogaty inwentarz dóbr kościelnych diecezji krakowskiej, uczył się po rusku, aby z Nestora korzystać, stworzył więc pierwszy wielkie naukowe dzieło, przewyższające znacznie poziom kronikarstwa średniowiecznego; wzorem był mu Liwiusz w stylu i przedstawieniu. Zamysł był pierwotnie odmienny, chodziło o wystawienie dziejów spółczesnych z punktu widzenia Oleśnickiego (teokratycznego, przewagi kościoła nad państwem) i tym poświęcił Długosz najwięcej miejsca; księgi XI i XII, które o nich prawią, są niemal równej objętości z poprzednimi dziesięcioma. W kreśleniu dawnych dziejów pozostał synem swego wieku; jego oczyma patrzył na przebieg dziejowy, tj. przenosił stosunki spółczesne na dawne, uzupełniał i rozszerzał niedostateczne wzmianki dawne dosyć samowolnie; próbował już krytyki, ale nie mógł się oswobodzić od krępującej go litery. Roztaczał pierwszy szerokie widnokręgi; poprzedzał same dzieje obszernym opisem geograficznym terenu tych dziejów i charakterystyką ludu i szlachty, nawet rodów pojedynczych; wciągał wszelkie dostępne mu dokumenty; starał się o pragmatyczne powiązanie szczegółów; szczegóły bitew, przemowy itp. zmyślał, dodawał niejedno z własnej fantazji, aby zaokrąglić wykład, nieraz aby przeprowadzić własną tendencję. Szlachetny patriotyzm i głęboka wiara wodziły jego piórem; stworzył dzieło pomnikowe, które przetrwało wieki; żaden z późniejszych dziejopisów aż do Naruszewicza nie odważył się podjąć podobnej pracy; każdy z niego korzystał, on stworzył dzieje średniowiecznej Polski. On zastąpił też jedyny całe dziejopisarstwo wieku, bo komentarz mistrza Jana z Dąbrówki do kroniki Wincentego nic nie miał z historią spólnego, był scholastycznym rozwałkowywaniem wszelakich sentencji, a dzieła historyczne Kallimachowe (zob. niż.) wartości oprócz stylowej nie miały; inne zaginęły lub nie przyszły do skutku, np. to, co polecił król Aleksander r. 1506, napisanie dziejów dawnych Polski Mikołajowi Rozenberskiemu w ciągu roku, wyznaczając mu na to pensję (kopę groszy tygodniowo).
W dziejach kultury Długosz to niezwykła postać. Jedyny z Polaków, który (wzorem zawsze czynnego protektora swego, Oleśnickiego) nie tylko ani na chwilę nie próżnował, ale pierwszy rwał się do pióra, gdy wszyscy inni bądź milczeli, bądź jak ów biskup chełmski, co opisywał wypadki spółczesne, o ogłoszeniu ani pomyśleli i nic nie zdziałali. Ależ to pionier kultury; zwiedzał Włochy, pątnikował do Ziemi św., zewsząd nabywał i odpisywał dzieła ważne, posprowadzał wszelakich klasyków do kraju, pierwszy poddał się zupełnie wpływowi i stylowi Liwiusza (przywiózł egzemplarz tegoż z Węgier); pierwszy w Polsce zdał sprawą o epopei Dantowej, a olbrzymia praca jego naśladowcy już nie znalazła. On jednostronny, ostatni to Mohikanin z obozu istawiającego kościół nad państwem i z tego punktu oceniający czasy i ludzi, więc niechętny Jagiellonom, szczególniej gdy się spod feruły biskupa krakowskiego wybili — Polak niby przeciwstawiał się Litwie, ale nie zaślepiał go szowinizm narodowy i ziomkom ostre prawdy prawił. Nie sposób bez wzruszenia przejść około krótkiego epilogu jego kroniki (bo trybem średniowiecznym za latami postępował), gdzie pracę dwudziestopięcioletnią, w pierwszych księgach coraz kilkakrotnie przerabianą, w wyrazach najpokorniejszych ofiarował pamięci dopełniaczy, których w uniwersytecie (sam bez tytułów uczonych) upatrywał. A dzieło wykraczało za granice polskie, wciągało kraje ościenne: dzieje jednych miały drugie rozświecać. I to wszystko celowo obmyślane, i Długosz pierwszy wskazał dziejopisarstwu narodowemu drogi i metodę. Jako człowiek równie on zasłużony, dochodu z licznych swych beneficjów nie zużywał ani dla siebie, ani dla rodziny, lecz budował bursy, kościoły, klasztory. Jedno dziwne: niestrudzony pisarz, gorący patriota, niczego dla języka narodowego nie zdziałał, i w tym wierny syn średniowiecza, które w swoim uniwersalizmie (wybitnej cesze katolicyzmu zarazem) dla lingua vulgaris miejsca nie znachodziło — może go przykład czeski odstraszał? Postać to jednolita, bez najmniejszej obcej przymieszki; ocierał się po świecie, ale nic z niego doń nie przywarło; niezachwiana wiara, silne poczucie prawa. i sprawiedliwości, wyższy pogląd na tok rzeczy ludzkich, charakter niezłomny, unikanie scholastycyzmu i abstrakcji wyróżniały człowieka i pisarza; on godnie zakończył średniowiecze polskie, nowemu pokoleniu nie podał ręki; ono go też wcale nie oceniło, chociaż z pracy jego gorliwie korzystało.

Zygmunt Gloger

Zygmunt Gloger - etnograf, folklorysta, krajoznawca, archeolog i historyk. Używał pseudonimów i kryptnimów: A.R.; A.Z.; Cygan Seweryn; Edmund Zaręba; G.; Gl.; Glo.; Glo.Zyg. Hr.; Hreczkosiej; Kazimierz Pruski; Ks.Grz.; L.; N.N.; Podgórzanin; Podlasianin; Pruski; Rolnik; Wieśniak, Wieśniak z Zawiśla; X.; Z.;Z.G.; Z.Glo.; Ziemianin; Zyg.; Zyg... Glo...
Urodził się 3 listopada 1845 r. w Kamionce Podolskiej (powiat augustowski). Od 1858 uczęszczał do szkoły w Warszawie, w 1867 ukończył Szkołę Główną. W Warszawie przebywał pod opieką Juliana Bartoszewicza (historyka, literaturoznawcy, współpracownika "Biblioteki Warszawskiej", autora wielu - przede wszystkim biograficznych haseł Encyklopedii Powszechnej Samuela Orgelbranda, a także przeznaczonej dla młodzieży Historii literatury polskiej). Bartoszewicz a także Józef Ignacy Kraszewski (przyjaźniący się z ojcem) wywarli niemały wpływ na kształtowanie jego zainteresowań.
W roku 1867 pracami etnograficznymi (Kilka słów o podaniach z okolic Tykocina; Kupalnocka. Stary zwyczaj palenia Sobotek pod nazwą Kupalnocki) rozpoczął współpracę z "Biblioteką Warszawską"; w 1868 rozpoczął studia na Uniwersytecie w Krakowie, zajmując się przede wszystkim historią i archeologią. Tam zetknął się z Wincentym Polem, który zachęcił go do prac badawczych w terenie, o jego zainteresowaniach etnograficznych zadecydowały także kontakty z Oskarem Kolbergiem.
W 1872 zamieszkał w majątku rodzinnym w Jeżewie, gdzie gromadził zbiory archiwalne, archeologiczne oraz kompletował bogatą bibliotekę. Utrzymywał rozległe kontakty praktycznie ze wszystkimi ówczesnymi uczonymi, parającymi się humanistyką. W 1883 roku ożenił się z Aleksandrą Jelską; odbywał wędrówki etnograficzne i archeologiczne po ziemiach Polski i Litwy, był zasłużonym działaczem na polu oświaty rolniczej; członek Komisji Historii Akademii Umiejętności w Krakowie, radca Komitetu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie oraz pierwszy prezes Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego
Pod koniec życia zamieszkał w Warszawie, tam zmarł 16 sierpnia 1910. Swoje zbiory gromadzone w ciągu lat 40 (a niemało tu było unikalnych starodruków) zapisał w testamencie Towarzystwu Etnograficznemu, Towarzystwu Krajoznawczemu i Towarzystwu Bibliotek Publicznych w Warszawie oraz Muzeum Przemysłu i Rolnictwa.
Uwieńczeniem dorobku Glogera była Encyklopedia staropolska (tomy 1-4 1900-1903, wielokrotnie wznawiana - od roku 1958 w podobiźnie fototypicznej) - nadal nieoceniony przewodnik po kulturze staropolskiej, z powodzeniem uzupełniający Encyklopedię staropolska Aleksandra Brücknera. To dzieło Glogera, przygotowane rzetelnie w oparciu o niejednokrotnie dzisiaj już nieistniejące źródła historyczne, poprzedza znamienne motto: "Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest - swoje obowiązek". Wśród wielu prac etnograficznych Glogera szczególne miejsce zajmują Starodawne dumy i pieśni (1877); Kujawiaki, mazurki, wyrwasy i dumki pomniejsze (1879); Baśnie i powieści (1879, później wielokrotnie wznawiane) oraz Pieśni ludu (1892 z opracowaniem muzycznym Zygmunta Noskowskiego). Znakomitą formą popularyzacji wiedzy etnograficznej jest chociażby Rok polski w życiu, tradycji i pieśni (1900).
Wśród jego prac krajoznawczych na pierwsze miejsce wysuwa się zbiór szkiców Dolinami rzek z przedmową Elizy Orzeszkowej; zaś wśród prac historycznych niepoślednie miejsce zajmuje Geografia historyczna ziem dawnej Polski (1900).

Aleksander Brückner


Aleksander Brückner (ur. 29 stycznia 1856 w Brzeżanach, zm. 24 maja 1939 w Berlinie) – polski profesor, filolog i slawista, historyk literatury i kultury polskiej.
Urodził się w spolszczonej i od trzech pokoleń osiadłej w Brzeżanach, a wcześniej w Stryju, rodzinie urzędnika skarbowego - Aleksandra Mariana Brücknera. Studiował we Lwowie, a naukowe staże odbył w Lipsku, Berlinie i Wiedniu u znakomitych slawistów: Leskiena, Jagicia, Miklosicha. Doktoryzował się w 1876, a habilitację uzyskał na uniwersytecie w Wiedniu w 1878 na podstawie pracy Die slavischen Aussiedlungen in der Altmark und im Magdeburgischen. Był docentem Uniwersytetu Lwowskiego. W 1881 powołano Brücknera na katedrę slawistyki w Berlinie jako następcę profesora Jagicia. Na berlińskim uniwersytecie wykładał aż do 1924 roku. W 1889/1890 Brückner odnalazł w Bibliotece Petersburskiej Kazania świętokrzyskie, które opracował i opublikował. Oprócz tego Brückner pod koniec XIX wieku opracował spuściznę literacką po barokowym poecie Wacławie Potockim. Po I wojnie światowej w 1924 roku władze uniwersytetu przeniosły profesora Brücknera na emeryturę. W 1933 otrzymał od społeczeństwa polskiego złoty medal zasługi.
Był członkiem Akademii Umiejętności, Akademii Nauk w Petersburgu Towarzystwa Naukowego we Lwowie. W 1929 roku Uniwersytet Warszawski przyznał mu tytuł doktora honoris causa. W 1935 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury. Z inicjatywy prof. UJ Tadeusza Ulewicza, umieszczono w Krypcie Zasłużonych Na Skałce tablicę upamiętniającą tego wybitnego historyka literatury i językoznawcę.
Ważniejsze publikacje

Geschichte der polnischen Literatur (1901)
Dzieje literatury polskiej (t. 1 i 2, 1903)[5]
Starożytna Litwa. Ludy i bogi. Szkice historyczne i mitologiczne (1904; wznowienie: 1985)
Historia literatury rosyjskiej (1905)
Mikołaj Rej i różnowiercy polscy (1906)
Dzieje języka polskiego (1906)
Zasady etymologii słowiańskiej (1917)
Mitologia słowiańska (1918; wznowienie: 1980)
Mitologia polska (1924; wznowienie: 1980)
Słownik etymologiczny języka polskiego (1926-1927)
Dzieje kultury polskiej (t. 1-4, 1930-1932; 1991)
Encyklopedia staropolska (t.1-2, 1937-1939; reprint: 1990); wybór ilustracji Karol Estreicher jr